W inwestycjach ogromne znaczenie ma niewątpliwie odpowiednia selekcja spółek. Jeśli potrafisz wybrać najlepsze spółki na rynku, ponadto uda Ci się je kupić po rozsądnych cenach, to jesteś w stanie osiągnąć sukces. Niestety nie jest to takie łatwe jak by się mogło wydawać.
Zawsze powinniśmy podejmować decyzje inwestycyjne na podstawie:
- naszej oceny perspektyw firmy,
- aktualnej wyceny.
Nie ma wątpliwości, że najlepsze okazje inwestycyjne pojawiają się pod koniec bessy. Panuje wtedy na rynku powszechny pesymizm. Akcje spółek są przecenione i jest to dobra okazja do większych zakupów. Odwrotną sytuację mamy, gdy na giełdzie występuje hossa. Panuje wtedy wszechobecny optymizm, który winduje ceny. Wtedy warto inwestować w spółki, które są już po korekcie i wracają do wzrostów.
Kup tanio, sprzedaj drogo. Jest to jedna z głównych zasad inwestycyjnych. W trakcie hossy, gdy wyceny spółek są wysokie zasada ta zastępowana jest inną regułą. Kup drogo i sprzedaj jeszcze drożej. Pamiętaj jednak, aby kupować po korektach i nie poddawać się emocjom. Emocje są często najgorszym doradcą. Skutecznym zabezpieczeniem przed emocjami jest opracowanie zasad, które pozwolą racjonalnie podjąć decyzję. Więcej na ten temat znajdziesz w artykule główne zasady w inwestowaniu.
Selekcja spółek – kluczowe strategie
Pierwsza startegia odnosi się do analizy fundamentalnej. Opiera się ona na wyszukiwaniu takich spółek, których wartość rynkowa jest na atrakcyjnym poziomie. Ale co to oznacza? Precyzując to sformułowanie, poziom atrakcyjności oblicza się dzieląc cenę rynkową jednej akcji przez zysk netto przypadający na jedną akcję. Najlepiej gdy wynik kalkulacji C/Z wynosi poniżej 10.
Strategia zakładająca poszukiwanie tanich spółek powinna opierać się na bardzo skrupulatnej analizie przedsiębiorstwa, w które inwestujemy. Powinniśmy wziąć pod uwagę perspektywy, potencjał, szanse i zagrożenia oraz wyniki finansowe spółki. Wtedy nasza ocena będzie obiektywna i racjonalna. Inwestorzy potrafiący dokonać takiej analizy osiągają świetne wyniki na przestrzeni wielu lat. W tej strategii duże znaczenie ma czas, a dokładnie planowana długość inwestycji. Inwestycje opierające się na analizie fundamentalnej są z reguły długoterminowe.
Druga strategia polega na poszukiwaniu przedsiębiorstw, które wzbudzają duże zainteresowanie inwestorów. Odnosząc się do obecnej sytuacji na polskiej giełdzie, mówimy tu głównie o przedsiębiorstwach z branż gamingowych i biotechnologicznych. Spółki te są drogie, niektóre nawet przewartościowane, lecz ich wartość ciągle rośnie i osiąga nowe maksima. Strategia ta opiera się w głównej mierze na analizie technicznej i potencjale rozwoju spółki. Założenia tej strategii możemy określić w skrócie – kup drogo, sprzedaj jeszcze drożej.
Najlepiej zobrazuje działanie tej strategii na przykładzie CD Projekt. Setki razy słyszałem, że wartość spółki porównywana jest do bańki, która wkrótce pęknie. Pierwszy raz zacząłem się nią interesować, gdy cena akcji była w granicach 60 zł, było to około 3 lata temu. Wtedy też pierwszy raz słyszałem głosy, że jest drogo i bańka wkrótce pęknie. Teraz (27.10.2019) kurs akcji wynosi ponad 240 zł i ciągle słyszę te same głosy – jest za drogo. Spółka nie jest tania ale ma przed sobą jeszcze wielki potencjał. Przed nią jest jeszcze premiera gry Cyberpunk 2077. Potwierdzeniem potencjału spółki jest zajęcie pierwszego miejsca na liście ,,50 firm wartych obserwowania w 2020 roku”.
Podsumowanie
Odpowiednia selekcja spółek jest sztuką. Jeśli poświęcisz swój czas i odpowiednio się przygotujesz do inwestycji, to w dłuższej perspektywie osiągniesz wielki sukces. Dodatkowo nie będziesz też podatny na wszechobecne emocje, które zawsze towarzyszą inwestycjom.
Dobre spółki nie są tanie, a tanie zazwyczaj nie są dobre. Chyba, że zajdą jakieś poważne zmiany w strukturach i planach przedsiębiorstwa. Najlepsi inwestorzy używają obu strategii łącznie, choć nie w każdym przypadku jest to możliwe. Wtedy warto skupić się na tej, która u Ciebie przynosi lepsze wyniki. Pamiętaj, że dobrze przeprowadzona selekcja spółek jest kluczem do sukcesu.